Pierwsza znajomoscMoja znajomosc z Indiami rozpoczela sie w styczniu 1961 roku, kiedy odstawszy od deski avialainera w deliiskom aeroport Palam, I z zrozumialym podnieceniem stupil na ziemi tego cudownego kraju. Mn przestraszyl i jasny, ale niegoracy w tym sloncu pora, i bezdenne biriuzovoe niebo, i jucy zelen batysty i drzewa, i myagkost, razlitaya w calym. To szuler kontrastuja do naszej zimy ktorej na kilku miesiacach ukutala cala ziemia biala bedspread, przytaila sie pod to szmaragd lugov, rzek grzechu i jezior, przeciagle niebo przez plumbum snezhnymi chmury. Do mnie prawego precz lubiany indiitsy - ich amiability, gotowosc do denude do wy navstrechu perla kesa, zavodit znajomosc ktora nietrudno pererastaet w cieplym zblizeniu. Najpierw taki znajomy stawal vstretivshii mn w aeroporcie Gurbax Singkh, szofer dzialu informacji radzieckiej ambasady. Wysoki, statnyi, zawsze podtyanutyi, z ksztaltnie povyazannoi chalmoi. W tym zamanifestowalo czucie zaslugi i taktu, wsysanie zrobic zakomunikowanie z nim nicea. Lata jedyne perswadowaly do co te nieprzenosne rysy tego osoba, jak w co przez te jakosci czytuja dodawana wiekszosc indiitsev, z ktorym byla idziona zeby spotkac sie, takze niezaleznie tamtego kroku towarzyskiej drabiny, na ktorzy oni postali. W Indies zyja rozne narody. Co kolonizuja polnoc i srodkowe tereny kraju, opowiadaja do aryjskiej rodziny jezyka. Wersalski ukop poludnia dravidskie narody. Na northeast Indii zasadnicza ludnosc predstavlenno glowno malochislennym mongoloidnymi narodnostyami. Kapituly Kapital wersalskiego delhiDzielenie indyjskiego spoleczenstwaJavakharlal neruAlejaFortessesFort tuglakabadCzerwony fortShakh-jakhanMechet dzem-ma-masjid
J. NerNowy delhiTeren wyksztalceniaPrzemyslowy srodek |